Cassis, Francja, Marsylia, Moje podróże
Leave a comment

Cassis i Marsylia

Dzisiejsze zwiedzanie rozpoczęliśmy i skończyliśmy w malowniczej portowej mieścinie Cassis na trasie do Marsylii. “Kto widział Paryż, a nie widział Cassis, ten nic nie widział.” – tak brzmi dewiza tego miasta i faktycznie kryje się w niej ziarno prawdy. Cassis tak nas urzekło, że wróciliśmy tutaj na obiad. Piękne małe miasteczko z pastelowymi budyneczkami, masą małych kolorowych łódeczek i przyportowych knajpek i restauracyjek. Miło było pospacerować nawet w pełnym słońcu wapiennym deptakiem.

Marsylia. Najstarsze i drugie co do wielkości miasto Francji, stolica Prowansji i jeden z największych portów handlowych Europy, zlokalizowana nad Morzem Śródziemnym. Historia tego miasta liczy około 2500 lat. Założone przez Greków od początku swego istnienia spełniało przede wszystkim rolę portu handlowego. Od lat 50′ odbudowywane po zniszczeniach związanych z II wojną światową, dziś przyciąga tłumy turystów. Wielkość Marsylii (powierzchnia około 240 km2) może zmęczyć przeciętnego zwiedzającego. Na pewno należy uzbroić się w cierpliwość, szczególnie gdy przemieszczamy się samochodem. Miasto duże równa się korki, spaliny, hałas. Mieszkańcami w sporej części są imigranci głównie z Włoch oraz z Afryki.  Aby zobaczyć panoramę miasta warto wspiąć się na 160-metrowe wzgórze, na którym góruje bazylika Notre Dame. W dole czeka na nas Stary Port, gdzie parkują łódki i większe łodzie. Stąd również odpływa prom, którym można wybrać się na darmową wycieczkę. I tutaj sprzedawane są świeże ryby oraz owoce morza dostarczane do okolicznych restauracji. Polecam spacer nabrzeżem, gdzie można zrobić przystanek na miejskich plażach w zatoczkach osłoniętych od fal.

Po Marsylii warto przemieszczać się na nogach lub korzystać z środków komunikacji miejskiej. Nie jest to na pewno przychylne kierowcom-obcokrajowcom miasto. Z miejscem parkingowym również możemy mieć problem.