Czechy, Moje podróże
Leave a comment

Dolni Morava – nowe narciarskie miejsce!

Spadł wyczekiwany śnieg i nadszedł czas na wyjazd na narty. Ponieważ z Wrocławia w Sudety jest rzut beretem więc wyjazd 1-dniowy na stok jest zawsze dobrym pomysłem. Zachęcona perspektywą wspięcia się nietypową wieżę widokową w Masywie Śnieżnika jako cel narciarskiego wyjazdu wzięłam Dolni Morava w Czechach, zaraz za granicą z Polską w okolicach Kłodzka. Pogoda nie dopisała na tyle, by dotrzeć do wieży, ale dopisała na tyle, by spędzić cały dzień na stoku. Zapraszam na krótką relację z Dolni Morava! Wyjazd na wieżę innym razem :).

Do dyspozycji są dwa stoki, na obu jeżdżą 4-osobowe kanapy. Pierwszy stok po wjeździe od strony Boboszowa do Dolni Morava to dwie trasy łatwe (niebieskie) oraz orczyk z krótkim stokiem do nauki jazdy. Funkcjonuje tutaj również tor saneczkowy! Pod stokiem działa wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz restauracja. Do dyspozycji dla zmotoryzowanych jest kilka dużych parkingów. Ten stok polecam osobiście – spędziłam na nim cały dzień i mimo, że otwarta była tylko jedna trasa to i tak się wyjeździłam.

Drugi stok oferuje trasy czerwone i krótką czarną dla bardziej zaawansowanych amatorów białego szaleństwa. Działa tutaj 4-osobowa kanapa, a na sam szczyt wjechać trzeba, po zejściu z kanapy, orczykiem. Zarówno na górze jak i na dole działają restauracje. Pod stokiem jest wypożyczalnia nart oraz kilka kolejnych parkingów.

Obiekt świetnie utrzymany, warunki były bardzo dobre, zero muld, naśnieżarki chodziły pełną parą. Brakowało tylko słońca!

źródło zdjęcia: www.holidayinfo.cz