Moje podróże, Polska
komentarze 2

Hydropolis – muzeum wody we Wrocławiu

Wrocław nazywany jest często polską Wenecją. Jego historia związana jest nierozerwalnie z Odrą. To rzeka determinowała miejsce założenia miasta i jego urbanistyczny plan rozbudowy przez wieki całe. A jeśli jest miasto, to są ludzie i potrzebna jest woda – do życia, do funkcjonowania. W miarę rozwoju technicznego i technologicznego pojawiały się urządzenia pracujące na parę wodną, pojawiła się kanalizacja, woda w kranach doprowadzonych do naszych pryszniców i umywalek. Ku czci wody otwarto we Wrocławiu jedyne w swoim rodzaju muzeum – Hydropolis. Odwiedziłam – jak było? Przeczytaj.

Wycieczka do HYDROPOLIS – na co możesz liczyć?

  1. Wnętrze – XIX-wieczny nieużywany i odrestaurowany podziemny zbiornik na wodę o powierzchni 4 tys.m2 – w rogach poszczególnych sal balkony z odnowioną czerwoną zabytkową cegłą.
  2. Wstęp do zwiedzania – historia Ziemi i źródła wody na planecie – opowiedziane językiem naukowym, dzieciaki raczej mało wyniosą z tej opowieści, dorośli powinni uważnie słuchać – ciekawe!
  3. 8 sal tematycznych – w każdej woda pokazana z innej perspektywy.
  4. Małe sale kinowe – wyświetlane są w nich krótkie filmiki związane z tematyką danej sali np. o roli wody w organizmie człowieka czy historia schodzenia batyskafem na dno oceanu. Przy wejściu do każdej salki jest wyświetlacz informujący ile czasu zostało do rozpoczęcia kolejnej projekcji.
  5. Interaktywne monitory z ważnymi informacjami – z różnych dziedzin nauki związanych z wodą, sylwetki naukowców, ich odkrycia i wynalazki.
  6. Strefa z doświadczeniami np.woda w trzech stanach skupienia jednocześnie – przeprowadzane przez pracowników Hydropolis – szkoda, że nie ma prostej informacji czy prezentacje odbywają się w wyznaczonych godzinach.
  7. Mapy Wrocławia – od najstarszych po dzisiejsze, skupione wokół Odry, przedstawiające rozwój i rozbudowę miasta oraz duża mapa z oznaczeniem wodnych instalacji we Wrocławiu; można podejrzeć jak bardzo Wrocław zalany był podczas powodzi w 1997 roku – ciekawe!
  8. Działające urządzenia na parę wodną i wodę np. wodny zegar -ciekawe!
  9. Batyskaf – koniecznie oglądanie jego wnętrza trzeba połączyć z oglądnięciem filmu! Niesamowita historia wyprawy niczym do wnętrza Ziemi.
  10. Sala relaksu – zerknij czym porośnięte są ściany! Bardzo fajny pomysł! Leżaki, przyciemnione światła, można poleżeć i popatrzeć na wyświetlane na ścianach gwiaździste niebo.
  11. Darmowy parking – po wjechaniu na ulicę Na Grobli zaraz po lewej stronie jest budka strażnika z tabliczką “Hydropolis” – dla odwiedzających parking jest za darmo przez 2 godziny; stąd do muzeum piechotką ok.200m
  12. Otwarte cały tydzień, zlokalizowane niedaleko centrum miasta – wszystkie informacje jak i kiedy dojechać znajdziesz na www.
  13. Bilety nie są tanie – niestety, chociaż patrząc na wyposażenie sal wiadomym jest, że spore kwoty zostały uruchomione w celu otwarcia tego miejsca. Dla rodzin i mieszkańców używających UrbanCard – zniżki – warto zerknąć tutaj.

Jest to na pewno miejsce warte odwiedzin chociaż w całym zwiedzaniu czegoś mi brakowało. Prawdopodobnie jest to po prostu przewodnik, który przejdzie po wszystkich salach zwracając uwagę na ważne elementy i dodając kilka słów wstępu. Najbardziej interesujące były filmiki w salkach kinowych oraz sala z batyskafem. Niesamowita przygoda – takie życie naukowca!

Polecam HYDROPOLIS z całą pewnością. Nie jest to miejsce dla małych dzieci, takich powiedzmy w wieku przedszkolnym. Trochę nauki trzeba liznąć, by docenić to, co prezentuje to miejsce. Jeśli lubimy odkrywać z dzieciakami naukę to na pewno to miejsce będzie ku temu idealne. Dorośli też dobrze będą się tutaj bawić. Wizytę w Hydropolis zaplanuj na około dwie godziny.

Przy wejściu znajduje się mały sklepik z pamiątkami oraz kawiarenka z ciastkami i napojami.

A jeśli Hydropolis masz już wśród odwiedzonych miejsc, to poproszę o komentarz z wrażeniami!