Bali, Indonezja, Moje podróże
Leave a comment

Indonezja – przystanki na dłuższe spacery

Smaczkiem Balijskim, który pojawia się niemal w każdym przewodniku, a często jest ozdobą okładek pozycji o Bali, jest świątynia Ulun Danu Beratan czyli “głowa jeziora”. Ta świątynia powstała w XVII wieku na brzegu jeziora Beratan w kalderze wygasłego wulkanu. To jezioro jest miejscem początkowym systemu melioracyjnego wyspy – woda stąd kaskadowo zasila wszystkie kanały doprowadzające wodę do pól ryżowych. Z tego powodu Balijczycy poświęcili świątynię bogini jeziora, Dewi Danu, a raz w roku pielgrzymują tutaj, by w wodzie jeziora złożyć ofiarę w postaci byka. Co ciekawe panuje w tym miejscu zupełnie inna pogoda niż w pozostałej części wyspy – jest na pewno chłodniej, temperatura sięga około 27 st. Celsjusza i bardzo często nad taflą jeziora gromadzą się mgły, stąd Balijczycy wierzą, iż w tym miejscu ziemia łączy się z niebem. Sama świątynia jest bardzo mała i nie można do niej wejść. Ogląda się ją z nabrzeża jeziora, a wokół roztacza się spory ogród bardzo ładnie utrzymany. Tak naprawdę miejsce to polecam, ale raczej jako punkt na trasie niż główną atrakcję dnia. Należy się przyszykować na tłumy – sporo wycieczek szkolnych ma tutaj swój przystanek. Wstęp to koszt około 15 pln.

 

Smaczkiem dla tych, którzy chcieliby zobaczyć jak żyją członkowie rdzennego plemienia Bali Aga –  wioska Tenganan. Wioska zlokalizowana jest z dala od głównej drogi, najlepiej dojechać tutaj taksówką. Opłata – ile uważacie. Po wiosce przemieszczacie się wraz z przewodnikiem, który doda od siebie kilka słów o historii tego miejsca. Wioska zbudowana jest jak te sprzed wieków, posiada oczywiście własną świątynię. Ludzie tutaj mieszkający trudnią się ręcznym wytwarzaniem ikatu – rodzaj podwójnego, tkanego materiału. Można tutaj nabyć chusty z ikatu, a materiał ten ochroni nas przed złymi mocami. Ikat używany się często do przykrywania naczyń liturgicznych. Wioska jest mała, wycieczka po niej zajmie nam około godziny.

 

Pięknym miejscem, które podczas wybuchu wulkanu w 1963 roku zostało praktycznie zniszczone, a dziś odrestaurowane zaprasza na spacer, są ogrody przy basenach Taman Soekasada Ujung. O dziwo turystów tutaj praktycznie nie było, ogrody są utrzymane w czystości, rośliny są przycięte, trawa przystrzyżona. Piękne miejsce z trzema basenami wybudowane w 1909 roku według projektu Holendra i Chińczyka. Po środku znajduje się budynek główny, połączony z ścieżkami biegnącymi wokół kompleksu kamiennym mostkiem.

 

Dla amatorów kąpieli słonecznych – polecam Pasir Putih czyli White Sand Beach, plażę niedaleko Candidasy. Na plaży znajdziemy kilka knajpek oferujących leżaki z parasolami w zamian za zakup napojów i posiłków. Polecam obiad ze świeżych owoców morza – makrela z grilla pycha!