Moje podróże, Nowy Jork, USA
comment 1

Smaki Nowego Jorku

Różnorodność wśród mieszkańców odzwierciedla się również na talerzu. Skoro knajp i restauracji jest w Nowym Jorku więcej niż dni w roku to warto zajrzeć choćby do kilku. Zatem śniadania na dobry początek dnia w zlokalizowanej zaraz koło hostelu knajpce wyjętej żywcem z amerykańskich filmów (Metro Diner przy 2641 Broadway, http://metrodinernewyork.com/). W menu jajka na kilka sposób łącznie z wersją z zapiekanymi ziemniakami oraz z rybą, naleśniki, musli, tosty. Do tego kawa podawana w dzbanku do dyspozycji gości przy stoliku i sok pomarańczowy. Śniadania są naprawdę obfite, na poranną wizytę należy zarezerwować minimum godzinkę, a daję Wam gwarancję, że po tym śniadaniu głó poczujecie dopiero w porze obiado-kolacji.

Obiady – gdzie akurat dopadnie nas głód. Wystarczy się rozejrzeć, by znaleźć lokal – nie mogłoby się obejść bez prawdziwego amerykańskiego hamburgera czy pizzy (Burger Joint przy 119 West 56th Street, http://www.burgerjointny.com/56thstreet). Jeśli chodzi o Burger Joint, to serwują tutaj jedne z najlepszych hamburgerów jakie jadłam. Muszę w tym miejscu dać Wam kilka wskazówek mianowicie adres podany powyżej to adres…hotelu. I wszystko się zgadza, trzeba wejść do środka, minąć recepcję i po paru metrach po lewej stronie dostrzeżemy ciemny korytarz, nad wejściem do niego charakterystyczny neon z hamburgerem i pod nim kolejkę klientów. To dość specyficzne miejsce jak na hamburgerownię niemniej na klientów nie narzekają. Czterech chłopaków uwija się na ladą, przyjmują zamówienia, smażą mięso, wydają hamburgery. W środku jest bardzo mało miejsca jednak co chwilę zwalnia się jakieś miejsce i można przy stoliku wbić zęby w wołowinę.

Jadłam także obiad w Chinatown, gdzie kelnerka ni słowa nie rozumiała po angielsku, ale jedzenie było pyszne – makaron wyrabiany na miejscu, co widziałam na własne oczy, świeże mięso, tofu i glony (Spicy Village przy 68B Forsyth St, http://www.spicyvillagenyc.com). W ciągu dnia warto wstąpić do kawiarni na kawę i mufinkę.

Jednym słowem dla samego pobudzenia kubków smakowych i skosztowania czego dusza zapragnie warto pospacerować po Nowym Jorku. Należy się w tym podróżowaniu również coś dla brzucha :).

 

  • Czekam na kontynuacje