Moje podróże, USA, Waszyngton
Leave a comment

Spokojny Waszyngton

Po nowojorskim zgiełku wyjazd do Waszyngtonu był niczym weekendowy relaks. Wbrew temu, że jest kojarzony z Białym Domem i Kapitolem to jednak nie odczuwa się tutaj rangi tego miasta. Jest naprawdę przyjemne, bez korków i spalin, bez tłumów. Niska zabudowa, przypominająca momentami San Francisco, z małymi knajpkami, weekendowymi targami i gdzieniegdzie grupkami turystów. Warto na spacer rozpoczynający wizytę w tym miejscu przeznaczyć kilka godzin i niespiesznie udać się do pomnika Lincolna, zlokalizowanego nad rzeką Potomac obok mostu Roosvelta. Tak, większość miejsc nosi imiona związane z wielkimi prezydentami wielkiego kraju. I jak to w USA wszystkie ulice łączą się pod kątem prostym, tak więc zmierzając idealnie na wschód od Lincolna dojdziemy do Kapitolu po drodze fotografując pomnik Waszyngtona i słynną iglicę National Mall. Wnętrze Kapitolu warto odwiedzić – na stronie http://www.visitthecapitol.gov/ należy wybrać termin wraz z godziną i wtedy możemy liczyć na zwiedzanie. Zawsze towarzyszy nam przewodnik, który opowie historię samego budynku oraz prezydentów, którzy w nim grali pierwsze skrzypce. Obok Kapitolu mamy do wyboru odwiedziny w kilku muzeach. Polecam Muzeum Powietrza i Lotnictwa, gdzie wstęp jest darmowy, a zobaczyć tutaj można historię pierwszych lotów w kosmos wraz z pamiątkami z tych wydarzeń, stare samoloty i inne związane z lotnictwem eksponaty. Spora frajda dla dzieciaków! Informacje znajdziecie tutaj: http://airandspace.si.edu/

Po drugiej stronie Kapitolu punkt obowiązkowy czyli wizyta pod płotem Białego Domu. Niestety od zamachu na WTC nie ma możliwości zwiedzania Białego Domu. Pozostaje nam jedynie zdjęcie na tle prętów, a w tle balkon prezydenta.

Dość specyficznym miejscem w Waszyngtonie jest cmentarz Arlington. Jest to miejsce wyjątkowe, nieprzypominające europejskich miejsc pochówku. Po horyzont na wzgórzu ciągną się ustawione w nienagannych rządkach płyty nagrobne z białego kamienia. Pochowani są tutaj wszyscy żołnierze, którzy zginęli w walce za ojczyznę. Jest tutaj m.in. grób Kennedy’ego i jego rodziny. A wszystkie płyty otaczają ogromne drzewa, w większości platany. Miejsce naprawdę niesamowite, warto tutaj spędzić kilka godzin wędrując niczym po wielkim parku pamięci.