Moje podróże, Polska, Wrocław
comment 1

Weekend otwarcia ESK2016 we Wrocławiu – podsumowanie

Mamo, co to, kurde, jest?” – takie pytanie zadał na oko 8-letni chłopiec, gdy jeden z pochodów w ramach weekendu otwarcia obchodów Europejskiej Stolicy Kultury ruszył na podbój miasta. Przyznać muszę – niestety – że pytanie jak najbardziej na miejscu. Z czterech różnych miejsc we Wrocławiu wyruszyły platformy skupiające wokół siebie artystów, którzy starali się Wrocławiakom i ich gościom coś przekazać. Problem w tym, że ciężko było odgadnąć co to jest to “coś”. Jeśli ktoś na codzień obcuje ze sztuką nowoczesną to pewnie złapał w mig. Pozostali uczestnicy po prostu brali udział w pochodzie bez świadomości, jaki jest jego przekaz. Niemniej było bardzo sympatycznie tak maszerować z Wrocławiakami, w kolorowych pelerynach, zagrzewając artystów do działania. Było zimno, a jednak ludzie tłumnie uczestniczyli w paradzie i aż do samego Rynku, miejsca wielkiego finału, licznie towarzyszyli artystom. A na Rynku… Zamiast zapowiadanej fety wielkie nieporozumienie. Sporo ludzi nie doczekało wieńczącego pochody widowiska ze względu na opóźnienie i temperaturę poniżej zera. A samo widowisko – przez prawie dwie godziny tłum obserwował jak kilka osób buduje wieżę z rusztowań. Podobno w czasie tej budowy u stóp wieży odbywał się pokaz, ale jaki niestety nie wiem, bo chyba tylko ci stojący przy barierkach mieli przyjemność go oglądać.

W moim odczuciu pochody były rewelacyjnym pomysłem, zgromadziły rzesze Wrocławiaków mimo, że pogoda nie zachęcała do wyjścia z domu. Szli ramię w ramię młodzi i starsi i to było super. Atmosfera była bardzo pozytywna. Dodatkowe emocje pojawiały się, gdy platforma miała zahaczyć o wystające gałęzie drzew lub rusztowania z sygnalizacją drogową. Naprawdę było świetnie. Wielki finał okazał się małym finałem – bez wyrazu, mocno opóźnionym, pozostawiającym pewien niedosyt. A ten niedosyt – mam taką wielką nadzieję – uda się nadrobić w czasie roku 2016, bo ten rok należy do mojego miasta, do Wrocławia!

Aktualności wraz z kalendarzem działań kulturalnych we Wrocławiu w ramach ESK2016 znajdziecie tutaj.

  • szkoda, że człowiek w takich chwilach nie może się “podzielić” aby być w każdym miejscu.
    Mam nadzieję, że organizatorzy wyciągną wnioski i zakończenie ESK będzie już bez wpadek.:)